Włoska opera w miejskim spichlerzu, meloman Sołtyk w Krzysztoforach i perypetie budowlane przy placu Szczepańskim, czyli znane i nieznane historie scen teatralnych i muzycznych dawnego Krakowa, część I

Trudno to sobie wyobrazić, ale w dawnych czasach z rzadka wznoszono budynki przeznaczone specjalnie na sceny teatralne czy muzyczne. A już na pewno trudno takich budowli szukać w dawnym Krakowie. Do prezentacji muzyki służyły kościoły, prywatne salony królewskie, możnowładcze, biskupie, kamienice mieszczańskie, a nawet gospody. Podobnie rzecz się miała ze scenami teatralnymi, które początkowo organizowane były w prywatnych domach, a koncertom i przedstawieniom teatralnym – często były to przecież opery – służyły te same sale. Powstanie w Krakowie pierwszego teatru zawodowego odnotowujemy dopiero w 1781 roku, a stałego budynku teatralnego Kraków doczekał się w 1799 roku. Powstanie Filharmonii Krakowskiej przypada dopiero na 1937 rok.

Wybierzmy się zatem na spacer po dawnych krakowskich scenach teatralnych i muzycznych. Niektóre z nich zostały całkowicie zapomniane, nie istnieją już nawet kamienice, w których się mieściły. Niektóre jednak przekształcano, zmodernizowano i wciąż funkcjonują. Dla kilku postawiono odrębne gmachy.