Każdy z 23 polskich parków narodowych ma swoje godło. Na większości z nich widnieją
zwierzęta, które je zamieszkują; w trzech przypadkach – obiekty przyrody
nieożywionej, a tylko w jednym – roślina, a i to słabo rozpoznawalna. A
przecież parki narodowe mają także charakterystyczne dla siebie rośliny, które
z powodzeniem mogłyby być ich symbolami.

Wszyscy słyszeli o kozicy, bobrze czy żubrze, ale któż wie, co to jest okrzyn jeleni? To okazała roślina, dorastająca do 2 metrów wysokości, krewna marchewki i pasternaku z licznej rodziny selerowatych. Okazała jest, gdy kwitnie, co zdarza jej się raz na 5–10 lat, po czym ginie, zostawiając po sobie tylko nasiona.Całkiem sporo nasion, nawet 15 tysięcy. W uprawie okrzyn jeleni rozmnaża się sprawnie,ale w naturze jest bardzo rzadki, w Polsce występuje tylko na stromych, trudno dostępnych stokach w Beskidzie Śląskim i Babiogórskim Parku Narodowym, któryuczynił go swoim graficznym symbolem.

Ojcowski Park Narodowy

Ojcowski Park Narodowy, najmniejszy w Polsce, słynie z jaskiń i obecnych w nich śladów człowieka paleolitycznego. Mało kto wie, że roślinność parku to coś więcej niż buczyny widoczne w dolinie Prądnika. Bogata rzeźba terenu sprawia, że rośnie w nim około 1000 gatunków roślin. Część z nich czuje się najlepiej na stepach czarnomorskich, inne w głębokich, zimnych dolinach szukają namiastki gór. Trudno o jedną roślinę-symbol – może powinna nią być ciepłolubna, stepowa ostnica Jana, a może górski chaber miękkowłosy lub subalpejski paprotnik ostry?

Tatrzański Park Narodowy

Znacznie łatwiej jest z Tatrami, które mają kilka symboli roślinnych. Krokusy, szarotka czy dziewięćsił, może nawet limba to pierwsze skojarzenia z Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Oczywiście po kozicy, niedźwiedziu i świstaku. Górale w snycerce od dawna używają form nawiązujących do gałązek drzew iglastych, rzeźbią różne postaci roślinnych wici oraz „leluje”, które trudno wprost utożsamić z lilią złotogłów. Turyści i osiadający na Podhalu  członkowie kulturalnych elit za symbol Tatr obrali sobie dziewięćsił i szarotkę, nazywaną trafnie przez miejscowych kocią łapką. Dziewięćsił to motyw w podhalańskim snycerstwie wtórny, ale dobrze nawiązujący do duchowych mocy „ludu”, zatem podobający się oświeconym, kulturalnym bywalcom Podhala. Szarotka natomiast wydaje się zapożyczona z kurortów alpejskich, w pewnym sensie jest wczesnym przykładem globalizacji symboli.

Gorczański Park Narodowy

Symbol ma się kojarzyć z danym parkiem, wskazywać na charakterystyczne walory przyrodnicze. W Gorczańskim Parku Narodowym mogłyby stanąć naprzeciw siebie dwie rośliny – mieczyk dachówkowaty i borówka czarna. Mieczyk to symbol bogatych w gatunki łąk, źródła pokarmu dla owiec wypasanych od setek lat na gorczańskich polanach. Borówka to znak końca pasterstwa, a w wielu wypadkach – samych polan. Łąka, której się nie użytkuje, stopniowo zamienia się w borówczysko, a potem zarasta lasem. Symboliczną, nierówną walkę borówki z mieczykiem obserwujemy w cieniu walących się, zmurszałych szałasów pasterskich. I co smutniejsze, nie zmienia tej tendencji nawet najwyższa forma ochrony przyrody, jaką jest park narodowy.

Pieniński Park Narodowy

Pieniny, podobnie jak Gorce, noszą na sobie szatę roślinną ukształtowaną przez człowieka – obfitujące w gatunki roślin łąki kośne i pastwiska. Ale Pieniny słyną również z ciekawych reliktowych lasów sosnowych, które można spotkać także w wapiennej części Tatr. Prawdopodobnie są one pozostałością borów zajmujących tę część Europy w plejstocenie. Szczyty skałek porastają poskręcane sosny, ukształtowane przez bardzo trudne warunki siedliskowe. Jedna z najstarszych sosen – rosnąca na Sokolicy – ma podobno aż pół tysiąca lat. Malownicze usytuowanie sprawia, że jest obecna na tysiącach pamiątkowych zdjęć z Pienińskiego Parku Narodowego, dla wielu stanowi na pewno jego symbol. Osobliwością ciepłych muraw, jakie tworzą się na wygrzanych słońcem skałach Pienin, jest występowanie chryzantemy Zawadzkiego, która ma tu swoje jedyne stanowisko w Karpatach. Pospolicie występuje za to na Syberii.

Magurski Park Narodowy

Oprócz reliktów przyrodniczych, w parkach narodowych spotkamy relikty dawnych upraw.Najlepszym przykładem jest Magurski Park Narodowy, gdzie rośliny-symbole najlepiej widoczne są w porze kwitnienia jabłoni. Wtedy zauważalne stają się nie tylko monumentalne grusze na miedzach, widoczne na stokach z daleka, ale także dawne łemkowskie sady, leżące w dolinach, w zakolach rzek, czasem już w lesie. Niegdyś przydomowe, rodzinne, dziś karmią dziki i niedźwiedzie. Obok nich kolejne pokolenia śliw, rozpadających się na dziesiątki skarlałych drzew, uporczywie trzymają się swojej ziemi.