Autor: Marlena Jałoszyńska, Licencja: CC BY-SA
To już kolejne
wydanie Małopolski To Go poświęcone tematowi czasu. Kończymy jednak opowieść o
kalendarzach, a rozpoczynamy opowieść o zegarach. Słoneczne, wodne, ogniowe,
mechaniczne, elektryczne, elektroniczne. Jest ich wiele i wszystkie pełnią taką
samą funkcję: od tysiącleci umożliwiają człowiekowi mierzenie upływu
czasu.
Ludzkość stosunkowo
szybko uporała się z problemem odmierzania czasu za pomocą kalendarzy – jeden z
najstarszych liczy ponad 10 tysięcy lat. Większą zagwozdką było natomiast
obliczanie odstępów czasu krótszych niż doba. Zegary, których początkowo
używano – klepsydry piaskowe lub wodne, zegary słoneczne, a później ogniowe
(świecowe) – nie były precyzyjne. Dopiero w średniowieczu skonstruowano zegary
sprężynowe, które były umieszczane najczęściej na wieżach kościołów. Czasomierze
te początkowo miały ogromne rozmiary, ciągłe udoskonalanie mechanizmów nimi
sterujących pozwoliło jednak na stopniowe ograniczanie ich gabarytów. W ten
sposób w 1790 roku powstały pierwsze zegarki na rękę. Niemal 140 lat później –
w Anglii – pojawiły się zegary kwarcowe, co umożliwiło dużo precyzyjniejsze
odmierzanie czasu. Jednak dopiero rok 1949 okazał się rewolucyjny. Wtedy bowiem
wynaleziono zegar atomowy, pozwalający na wykrycie oraz śledzenie
milisekundowych zmian w długości doby.
Tak – w wielkim
skrócie – wygląda historia zegara. A kiedy pojawiły się one w Małopolsce? Kto
uznawany jest za mistrza w ich konstruowaniu? Dokąd pojechać, aby zobaczyć
najpiękniejsze małopolskie zegary słoneczne? Odpowiedzi na wszystkie te pytania
znajdziecie w najnowszym wydaniu Małopolski To Go!
Zapraszamy do
wzięcia udziału w zbliżających się Małopolskich Dniach Dziedzictwa Kulturowego,
których motywem przewodnim jest właśnie czas. Szczegółowy program wydarzenia
znajdziecie na stronie www.dnidziedzictwa.pl.
Fot. J. Nowostawska-Gyalókay, CC BY SA