Londyn ma Sherlocka Holmesa, w Los Angeles porządku pilnuje porucznik Columbo, w Sandomierzu ojciec Mateusz, a i Kraków doczekał się swojego detektywa – czy raczej detektywki! – w osobie profesorowej Zofii z Glodtów Szczupaczyńskiej. Profesorową powołała do życia Maryla Szymiczkowa – wdowa po prenumeratorze „Przekroju” (w twardej oprawie!) i królowa pischingera. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby sama Szymiczkowa nie była wytworem wyobraźni. Za misterną intrygą stoi pisarski duet: Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński. Od czasu wydania Tajemnicy domu Helclów w 2015 roku Szczupaczyńska zdobyła rzesze fanów i powróciła już dwukrotnie – w Rozdartej zasłonie i w Seansie w Domu Egipskim. Doczekała się również przekładu swoich przygód na język angielski. A przekupki z Kleparza zapewniają, że autorzy ukończyli już prace nad czwartą częścią kryminalnej serii…

Obok profesorowej o niebywałych detektywistycznych talentach drugim (acz wcale nie drugoplanowym) bohaterem książek Szymiczkowej jest XIX-wieczny Kraków. I chociaż wiele postaci, które spotykamy na kartach Tajemnicy domu Helclów czy też kolejnych tomów, jest wytworem wyobraźni, to miasto – z jego architekturą, socjetą i nieraz duszną, mieszczańską atmosferą – już nie. Podczas pierwszego spaceru wespół z Zofią Szczupaczyńską tropiliśmy historyczne miejsca i postaci stanowiące tło dla kryminalnej intrygi. Nie inaczej będzie i tym razem. Przyjdzie nam jednak zmierzyć się nie tylko ze skostniałym krakowskim mieszczaństwem. Fabuła Rozdartej zasłony rzuci nas na nieznane (i dość mętne) wody galicyjskiego półświatka

Uwaga! Trasa zawiera spoilery. Przed wyruszeniem na spacer zalecamy lekturę książki.

Cytaty pochodzą z książki Rozdarta zasłona Maryli Szymiczkowej, Kraków 2016.