MAŁOPOLSKA TO GO

Dworzec PKP w Suchej Beskidzkiej, fot. J. Kornhauser, 2018 CC BY SA

Sucha Beskidzka

Sucha Beskidzka jest częścią trasy Rowerowa trasa beskidzka.
Najbardziej intrygującą budowlą Suchej Beskidzkiej, obok renesansowego zamku Komorowskich zwanego „małym Wawelem” i okalającego go parku, jest z pewnością pochodząca z początku XVIII wieku drewniana karczma Rzym. Usytuowana po wschodniej stronie suskiego Rynku karczma to parterowa budowla z podcieniami, o konstrukcji zrębowej, pokryta czterospadowym gontowym dachem z kalenicą. Budynek imponuje wymiarami, a jednocześnie prostotą bryły, stając się najbardziej dominującym elementem suskiego Rynku. Nazwa (nadana po II wojnie światowej) odnosi oczywiście do legendy o panu Twardowskim, który w gospodzie o takiej nazwie miał spotkać się z Mefistofelesem. Karczma do dziś pełni swoją funkcję – można w niej zjeść potrawy regionalne, w sam raz na zwieńczenie stukilometrowej wyprawy.
Pokrzepieni ciepłą kolacją z literackim kontekstem możemy pojeździć sobie jeszcze po Suchej Beskidzkiej, charakterystycznie położonej w długiej dolinie Stryszawki u podnóża Pasma Jałowieckiego (skąd tylko rzut beretem do Zawoi i Babiej Góry). Obok nowych osiedli znajdziemy tu nieco przykładów drewnianej zabudowy z XIX wieku, lecz przede wszystkim potężny gmach dworca kolejowego. Pochodzi on z lat 1881-1882 i wpisuje się w estetykę galicyjskich budynków stacyjnych z tego okresu. Z tego dworca – lub ze stacji Sucha Beskidzka Zamek położonej bliżej Rynku – w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wracamy do Krakowa pociągiem (ok. 75 minut jazdy, połączenia kilka razy na dobę). Oczywiście można wracać rowerem. Wśród kilku wariantów warto polecić trasę wzdłuż torów kolejowych – kierując się na Zembrzyce, dalej nad zbiornikiem Świnna Poręba (prawym brzegiem, wspaniałe widoki), przez Stryszów (zabytkowy dwór), Stronie i Brody aż do Kalwarii Zebrzydowskiej. Dalej przez Przytkowice, Leńcze, Wolę Radziszowską, Radziszów, Skawinę do Krakowa (w każdej chwili można w tych miejscowościach wskoczyć do pociągu, a od Woli Radziszowskiej – także do autobusu MPK).

Na szlaku przydaje się prowiant 😉 Ta strona używa plików cookies i localStorage.
Korzystając z niej, akceptujesz ich wykorzystywanie zgodnie z polityką prywatności.