Zdziczały hotel

Zdziczały hotel

Autor: Katarzyna Kobylarczyk, Licencja: CC BY-SA

Forum – opowieść o przeszłości hotelu przyszłości

Pod koniec lat 80. krakowski hotel Forum był cudem techniki – budynkiem tak nowoczesnym, że poświęcono mu specjalny odcinek w popularnonaukowym programie telewizyjnym „Sonda”. Drzwi na fotokomórkę same otwierały się tu przed gośćmi, a komputer przyjmował rezerwacje z całego świata. Dziś pokoje świecą pustkami, fasada została zasłonięta przez największy billboard w kraju, a na parterze rozgościła się jedna z najpopularniejszych knajp w mieście.


Fot. Zygmunt Put, Wikipedia, GFDL

Zbudowany na krzywdzie Ludwinowa

Niewykluczone, że wszystkiemu winna klątwa. Zapytajcie o to starych krakowian – być może powiedzą wam, że Forum „stanęło na krzywdzie Ludwinowa”. Jest w tym wiele prawdy: hotel zbudowano na miejscu zrównanego z ziemią stadionu KS Garbarnia. „Brązowi” – jak nazywano drużynę piłkarzy Garbarni – byli „solidnym drugoligowcem, który potrafił kilka razy poskromić najsilniejsze jedenastki w Polsce”. Na ich stadionie podczas okupacji rozgrywano mistrzostwa Krakowa. Nic więc dziwnego, że gdy w 1973 roku Garbarni odebrano obiekt, a okolicznych mieszkańców wywłaszczono, cały Ludwinów serdecznie znienawidził hotel, który dopiero miał powstać.

Hotelowe kłopoty Krakowa

W tamtych czasach Kraków bardzo potrzebował nowej infrastruktury turystycznej. Większość hoteli w mieście – poza Cracovią i Domem Turysty PTTK – pamiętała pierwszą wojnę światową. Wielki, nowoczesny i luksusowy hotel zlokalizowany na bulwarach wiślanych, z pięknym widokiem na Wawel i Skałkę, miał zapewnić przyjezdnym 278 nowych pokoi – i to pokoi o standardzie dotąd w Krakowie nieznanym.

Konkurs na projekt wygrało w 1973 roku biuro Miastoprojekt, odpowiedzialne między innymi za budowę Nowej Huty. Zespołem architektów, w skład którego wchodzili Stanisław Drabczyński, Marzanna Miłkowska i Piotr Miłkowski, kierował Janusz Ingarden, autor Centrum Administracyjnego Huty im. Lenina (zwanego Pałacem Dożów), Teatru Ludowego czy słynnego bloku szwedzkiego, który zrewolucjonizował myślenie o krakowskim budownictwie mieszkaniowym. Nowy hotel z założenia miał być supernowoczesny, a jeśli chodzi o nowoczesność – nie było w Krakowie lepszych specjalistów niż Ingarden i Miastoprojekt. Prace koncepcyjne trwały cztery lata. W 1978 roku rozpoczęła się budowa gmachu.

Najnowocześniejszy hotel w mieście

Ingarden zaprojektował długi na 110 metrów modernistyczny budynek o linii zgodnej z płynącą w tym miejscu łukiem Wisłą. 6 par żelbetowych słupów dźwigało 7 jakby zawieszonych w powietrzu kondygnacji: piętro techniczne (z przepompownią ścieków) i 5 pięter hotelowych, zwieńczonych przeszkloną kawiarnią Panorama i tarasem widokowym. W podziemiu ukryty był dwupoziomowy parking (na który można było dojechać windą) oraz nowoczesna pralnio-suszarnia. Z zewnątrz dominować miały surowy beton i szkło, we wnętrzach – drewno i ceramika.

Jednak to nie modernistyczna bryła hotelu budziła największe emocje krakowian, lecz luksus jego wnętrz. I wszechobecna elektronika – tak nowoczesna, że zaintrygowała nawet twórców słynnego programu popularnonaukowego „Sonda”.
„Forum Kraków to jedyny hotel w Polsce, w którym obsługa klienta jest niemal całkowicie skomputeryzowana” – relacjonowali w 1989 roku twórcy „Sondy”. I zachwycali się: „Zamiast grzebania w papierach recepcjonista uzyskuje na ekranie wszystkie niezbędne informacje: kto rezerwował pokój, na jaki okres, w jakiej cenie. Do pamięci komputera wprowadza się życzenia klienta, termin, rodzaj pokoju, formę płatności. Gdy klient zamieszka w hotelu, komputer będzie prowadził obliczenia należności za pobyt, telefony, posiłki, pralnię czy inne usługi”. Specjalny program komputerowy, zdolny objąć te wszystkie dane, napisali Polacy. Tylko oni byli w stanie stworzyć system, który – jak ujęli to redaktorzy „Sondy” – uwzględni „niewytłumaczalne paradoksy naszego życia”.

Cud techniki

Komputerowy system rezerwacji miejsc nie wyczerpywał jednak listy cudów techniki hotelu Forum. Nowoczesność zaczynała się tu od szklanych drzwi na fotokomórkę, a kończyła na toaletach z automatycznym spłukiwaniem. Wszystkie 278 pokoi (w tym 19 jednoosobowych, 15 apartamentów i 6 ) sal konferencyjnych zdolnych pomieścić 600 osób) wyposażono w klimatyzację. 

Telefony realizowały połączenia międzymiastowe i zagraniczne bez konieczności zamawiania przez centralę. Nowoczesność nie ominęła nawet dwóch restauracji hotelowych. By przyjąć zamówienie na pieczarki panierowane, boeuf Stroganow, żurek po kujawsku i coca-colę, kelner musiał otworzyć komputerową kasę i drukarkę własnym magnetycznym kluczem, kształtem przypominającym długopis… W hotelu działały basen, solarium, sauna, salon odnowy biologicznej, korty tenisowe, minigolf, drink bar, grill bar oraz kasyno. W holu hotelowym był pewex i sklepy z pamiątkami (po zagraniczną prasę przyjeżdżał tu sam Stanisław Lem).

Hotel Forum zaczął przyjmować gości w 1988 roku. Jako jedna z pierwszych zameldowała się oficjalna delegacja władz ZSRR z I sekretarzem Michaiłem Gorbaczowem na czele. W Forum nocowali także Lech Wałęsa, George Bush senior, Václav Havel i Helmut Kohl. 

Klątwa

Czasy świetności hotelu miały się jednak skończyć już niebawem. Być może winę za to ponosił długi okres jego budowy – wznoszenie budynku w chudych latach 80. trwało aż 10 lat! To, co nowoczesne, szybko zmieniło się w przestarzałe. I choć w 1989 roku roczny obrót Forum szacowano na 1 200 000 000 złotych, już 13 lat później hotel zamknięto. Oficjalnie powodem był zły stan techniczny po powodzi, podczas której podziemia budynku zostały zalane. Nowy właściciel – firma Wawel-Imos – orzekł, że hotel ma wady konstrukcyjne, a jego fundamenty namakają. 

Urząd Nadzoru Budowlanego, który w 2010 roku zbadał gmach, był innego zdania: oświadczył, że jest w dobrym stanie technicznym i można go bez przeszkód użytkować. Właściciel miał już wówczas inny pomysł na jego wykorzystanie. Chciał przerobić go na apartamentowiec. Zgody na to nie wyraziło miasto – nowy plan zagospodarowania dla tych terenów przewiduje bowiem, że budynki na bulwarach wiślanych nie mogą być wyższe niż 18 metrów. Od tego czasu w stosunkach między właścicielem a miastem trwa pat, a Forum… stało się największym w Polsce billboardem reklamowym. Z pokoi hotelowych zniknęły meble i supernowoczesne niegdyś wyposażenie. W szczelinach muru wyrosły chwasty i zamieszkały ptaki. Tylko parter wciąż żyje. W 2013 roku ulokowała się tu bardzo popularna klubokawiarnia Forum Przestrzenie. Zdziczały hotel przyciąga też przeróżne inicjatywy – odbywają się tu festiwale kulinarne, targi dizajnu, działają sklepiki z niszową modą i organizacje pozarządowe.

I tylko w mgliste noce, kiedy modernistyczna sylweta hotelu ni stąd, ni zowąd wyłoni się z oparów, można przypomnieć sobie o klątwie, którą być może rzucił na ten gmach stary Ludwinów…

Korzystałam m.in. z informacji ze strony szlakmodernizmu.pl i archiwalnego wydania programu „Sonda”.