Nietypowe ścieżki, niewidziane miejsca

Nietypowe ścieżki, niewidziane miejsca

Autor: Marlena Jałoszyńska, Licencja: CC BY-SA

Wille, pałace, dwory, fabryki, ośrodki wypoczynkowe, cmentarze czy dworce – nasz region pełen jest przestrzeni będących nie lada gratką dla osób lubiących eksplorować miejsca opuszczone lub niedostępne. Do wielu z nich wstęp jest wzbroniony, a często nawet niebezpieczny…

W najnowszym wydaniu Małopolski To Go nie będziemy oczywiście namawiać do zwiedzania miejsc zakazanych. Zamiast tego opowiemy o miejscach zapomnianych, które czekają na ponowne odkrycie, i takich, które już otrzymały szansę na drugie życie. I co najważniejsze, większość z nich można zwiedzić bez wchodzenia w  konflikt z prawem.

Urbex – nowy sposób eksploracji

Raczej niemożliwe jest ustalenie tego, kto i kiedy jako pierwszy powołał do życia ruch turystyczny obecnie nazywany urban exploration (w skrócie urbex). Można się natomiast domyślać, dlaczego to uczynił: najprawdopodobniej po prostu znudziła mu się tradycyjna forma podróżowania. Urbex z roku na rok zyskuje na świecie i w Polsce coraz więcej zwolenników. Wśród nich są także fotografowie, którzy szukają nowych, przez nikogo do tej pory niesfotografowanych miejsc. Właśnie dzięki nim możemy oglądać nierzadko tajemnicze – bo eksploratorzy niechętnie dzielą się informacjami na temat lokalizacji swoich odkryć – szpitale, fabryki czy wille.  

W rankingach publikowanych na stronach dotyczących urban exploration za jedne z bardziej atrakcyjnych w Małopolsce uważane są między innymi: Wojskowy Dom Wypoczynkowy Salamandra w Zakopanem, Stary Szpital Miejski w Nowym Targu, pałace w Siarach i w Krzeszowicach. Natomiast w samym Krakowie są to chociażby niektóre do tej pory nieodrestaurowane forty. Do wyżej wymienionych miejsc nie można jednak wejść – zapewne dlatego są tak kuszące dla miejskich eksploratorów. 

W tym numerze skupimy się natomiast na miejscach, które bez obaw możecie odwiedzić w czasie weekendowych wycieczek. Opowiemy także o obiektach, w których życie turystyczne tętni od niedawna. Dobrym przykładem są nowohuckie schrony przeciwatomowych cieszące się dużą popularnością odwiedzających tę dzielnicę Krakowa. Któż nie chciałby zobaczyć podziemi, które miały za zadanie chronić między innymi dyrektora Huty? 

Fot. M. Jałoszyńska, CC BY SA ND NC