Dwa tygodnie ze street artem

Dwa tygodnie ze street artem

Autor: Marlena Jałoszyńska, Licencja: CC BY-SA

Ostatni spacer jesieni: szlakiem street artu

Jeszcze do niedawna street art w Krakowie niemal nie istniał, ostatnio ma się jednak coraz lepiej. Dowód? Gdyby pokusić się o stworzenie rankingu miast przyjaznych temu nurtowi sztuki, Kraków znalazłby się na czwartym miejscu. Uplasowałby się tuż za Łodzią, Katowicami i Trójmiastem. Przynajmniej tak twierdzą niektórzy znawcy tematu. Jedno jest pewne – w stolicy Małopolski powstaje coraz więcej wybitnych dzieł artystów pochodzących nie tylko tych z rodzimego podwórka, ale także znanych na całym świecie. Dla przykładu: na Podgórzu możemy podziwiać pracę Włocha tworzącego pod pseudonimem Blu, w Forum Przestrzenie natomiast – Polaka znanego jako Sainer. Złośliwi są jednak zdania, że krakowski street art nadal jest w powijakach…. 

Śmiało możemy się z tym nie zgodzić  –  co prawda nie mamy (jeszcze) dzielnicy takiej jak gdańska Zaspa, mamy jednak Kazimierz i Podgórze. To tam co rusz powstają nowe realizacje streetartowe. O tym, jak wiele ich jest, mieliśmy okazję przekonać się podczas ostatniego spaceru tej jesieni zatytułowanego Szlakiem street artu, który odbył się 24 października. Fotorelację z tego wydarzenia możecie obejrzeć w tym wydaniu Małopolski To Go. 

Nie tylko pod Wawelem

Gdzie w regionie – rzecz jasna, oprócz Krakowa – można zobaczyć murale? Nie trzeba szukać daleko, wystarczy pojechać do pobliskiego Zabierzowa lub nieco dalej, na południe – do Gorlic, Nowego Sącza czy położonej nieopodal nich Bobowej.  

„Na pewno”, „wziąć”, „w ogóle” to tylko niektórzy bohaterowie nowosądeckiego graffiti stworzonego przez artystę ukrywającego się pod pseudonimem Mgr Mors. Podjął on wyzwanie nauczania mieszkańców miasta poprawnej polszczyzny. W różnych miejscach powstało łącznie kilkanaście prac przedstawiających najpopularniejsze błędy językowe popełniane przez Polaków. W Nowym Sączu znajduje się poza tym wiele innych murali, między innymi Żołnierze wyklęci (osiedle Gorzków) czy też Chodź, pomaluj mi świat (osiedle Wojska Polskiego). 

Jedna ze ścian Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa (ulica Grunwaldzka 18) zyskała przed kilkoma miesiącami nowe oblicze. Wszystko za sprawą artystki NeSpoon, która ozdobiła budynek rzucającym się w oczy, ażurowym muralem przedstawiającym koronkę klockową. Temat pracy nikogo nie dziwi, Bobowa uchodzi bowiem za stolicę tego rękodzieła. 

Stowarzyszenie Się Dzieje postanowiło natomiast zamienić szare gorlickie mury w opowieści o baśniach i historii miasta. Gorliczanom przypomniana została między innymi legenda o Teresie Kosibiance, która uratowała miasto przed najazdem Tatarów (ulica Hallera). Pozostałe prace znajdują się przy ulicach Kopernika i Krakowskiej.

Podróżnych przyjeżdżających koleją do Zabierzowa wita natomiast barwny, wzbijający się w powietrze ptak, wymalowany na ścianie jednego z budynków dworcowych. Mural powstał w ramach Festiwalu Graffiti i Sztuk Młodzieżowych organizowanego przez Fundację ARTica. 

Nie sposób oczywiście wymienić i omówić wszystkich najistotniejszych streetartowych prac powstałych w Małopolsce. Jest ich jednak coraz więcej, zachęcamy więc do własnych poszukiwań i poznawania regionu również od strony sztuki ulicy. 

Fot. Mural na ścianie Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa, M. Jałoszyńska, CC BY SA