Skanseny, które musicie zobaczyć

Skanseny, które musicie zobaczyć

Autor: Karolina Pachla-Wojciechowska, Licencja: CC BY-SA

Lachowie Sądeccy, Pogórzanie, Górale Sądeccy, Łemkowie i Cyganie Karpaccy

Sądecki Park Etnograficzny znajduje się na terenie dawnej wsi Falkowa, obecnie włączonej w obszar Nowego Sącza. Początki skansenu sięgają 1965 r., kiedy to jego organizację zainicjowała dr Hanna Pieńkowska, pełniąca wówczas funkcję konserwatora wojewódzkiego. Gromadzenie obiektów na terenie ok. dwudziestu hektarów rozpoczęto w 1968 r., a otwarcie pierwszej części skansenu nastąpiło w 1975 r. Park jest oddziałem Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Prezentuje zabytki kultury ludowej głównych grup etnograficznych Sądecczyzny: Lachów Sądeckich, Pogórzan, Górali Sądeckich, Łemków i Cyganów Karpackich.



Ozdobą sądeckiej ekspozycji jest stojący w jej centralnym punkcie, drewniany dwór z Rdzawy. Ten XVII-wieczny budynek zawiera w swoich wnętrzach polichromie o tematyce sakralnej. Dwór należał do Stanisława Baranowskiego, który udostępnił go kanonikom regularnym z Trzciany. Zakonnicy przebudowali go według własnych potrzeb i pozostawili po sobie wspomniane malowidła. Zatynkowane w późniejszym czasie, zostały odkryte w 1969 r., kiedy dwór rozbierano, by przetransportować go do skansenu. Jest on jednym z nielicznych drewnianych dworów, w których zachowały się polichromie z 2. poł. XVII w.

Nieopodal dworu stanął rzymskokatolicki kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, przeniesiony z Łososiny Dolnej. Budynek odtworzono pod koniec 2003 r. według stanu pierwotnego (niewielkie uzupełnienia elementów konstrukcyjnych, nowe oszalowanie ścian i gontowe pokrycie dachu), a we wrześniu 2004 r. przywrócono go uroczyście do kultu.

Kościół wzniesiono w 1739 r. staraniem ówczesnego proboszcza, ks. Piotra Przedborskiego, w miejscowości Jakóbkowice, włączonej w połowie XX w. do sąsiedniej Łososiny Dolnej. Jest to drewniana, jednonawowa świątynia, z prostokątnym prezbiterium oraz kwadratową wieżą od strony zachodniej, dobudowaną w 2. poł. XVIII w. Prezbiterium i nawę otaczają soboty. Wnętrze kościoła zdobi polichromia figuralno-ornamentalna z 1966 r., projektu Marii Ritter. Na parapecie chóru widoczne są malowane sceny alegoryczne z 2. poł. XVIII w. Późnobarokowy ołtarz główny z grupą Ukrzyżowania oraz ołtarze boczne pochodzą z poł. XVIII w.

W parku znajduje się także XVIII-wieczna, łemkowska cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem św. Dymitra Męczennika. Przeniesiona ze wsi Czarne, od lipca 2004 r. ponownie funkcjonuje jako miejsce kultu.

Pierwsze muzeum typu skansenowego w powojennej Polsce

Teren polskiej Orawy, graniczącej od południa ze Słowacją, obejmuje swym zasięgiem część Kotliny Orawsko-Nowotarskiej oraz południowe stoki Beskidu Wysokiego: Pasmo Babiogórskie i część Działów Orawskich.

Początkiem powstania Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej była darowizna dworu Moniaków dokonana w 1937 r. W wyniku starań ówczesnego konserwatora zabytków, Bohdana Tretera, ostatni spadkobiercy rodziny Moniaków, Joanna Wilczkowa i Sandor Lattyak, przekazali na rzecz Skarbu Państwa dwór z budynkami gospodarczymi. Dwór ten należał wcześniej do Mateusza Moniaka, sołtysa z Zubrzycy Górnej, który wraz z tutejszymi mieszkańcami stawał zbrojnie przeciwko protestanckim panom orawskim, chcącym narzucić swoją wiarę katolickim chłopom.



Dwór został odnowiony w 1951 r., a cztery lata później w jego pobliżu otwarto Orawski Park Etnograficzny. Był on pierwszym muzeum typu skansenowego powstałym w powojennej Polsce. Pośród wspaniałych, starych drzew rozmieszczono tutaj budynki mieszkalne, zabudowania gospodarcze, piwnice, lamusy, karczmy oraz tartak, folusz, kuźnię i olejarnię.

Najcenniejszym obiektem skansenu jest dwór Moniaków pochodzący po części z XVII w., a częściowo z 1784 r. Wywodzi się on z lokalnego budownictwa, czyli z tzw. chałupy z wyżką. Jest większy od typowej chałupy, posiada galeryjkę na półpiętrze, a nakrywa go dach gontowy. W połaci dachu znajdują się dymniki do wyprowadzania dymu na zewnątrz, gdyż dwór jest kurny. Budynki gospodarcze usytuowane od strony północnej tworzą nieregularny czworobok. Przedstawiono w nich różne działy gospodarki orawskiej. W pobliżu zabudowań dworskich znajduje się pasieka złożona z trzynastu uli.

Oprócz dworu w skansenie zobaczyć można domy zamożnych chłopów: chałupę Franciszka Kota z Zubrzycy Górnej, zbudowaną w 1869 r., oraz budynek mieszkalny z 1839 r., kryty słomą i gontem, pochodzący z Jabłonki (teren Kotliny Orawsko-Nowotarskiej). Domy orawskich chłopów wyposażone były w sprzęty własnego wyrobu. Obok bogatych domostw znajduje się tu także chałupa biednego chłopa, która łączy pod jednym dachem część mieszkalną, złożoną z sionki, czarnej izby kurnej i świetnicy (małej izdebki opalanej z kuchni) z częścią gospodarczą. Do skansenu należy również drewniana szkoła z przełomu XIX i XX w., przeniesiona z Lipnicy Wielkiej wraz z częścią autentycznego wyposażenia.

Tekst: Karolina Pachla-Wojciechowska


Skansen w Wygiełzowie

Skansen w Wygiełzowie prezentuje kulturę ludową z terenów położonych na zachód od Krakowa, aż po historyczną granicę ze Śląskiem na rzece Przemszy. Na powierzchni ok. czterech hektarów rozmieszczono ponad dwadzieścia obiektów budownictwa drewnianego oraz towarzyszącej im małej architektury: kapliczek, studni, pasiek itp. Zostały one zgrupowane w kilka sektorów: małomiasteczkowy, sakralny i wiejski.

Małomiasteczkową zabudowę zgromadzono wokół czworobocznego placu ze studnią pośrodku. Znajdują się tutaj domy mieszczańskie kryte gontem, karczma i spichlerz. W pochodzącym z 1825 r. domu z Alwerni, z podcieniami wspartymi na rzeźbionych słupach, umieszczono biura skansenu. Interesujący jest również podmiejski dom z Chrzanowa z 1804 r., w którym znajduje się warsztat garncarski wraz z ekspozycją pokazującą warunki życia i pracy rzemieślnika na początku XIX w.



Budownictwo sakralne reprezentowane jest przez XVIII-wieczny kościół pw. Podwyższenia Krzyża, przeniesiony tutaj z Ryczowa. Pełni on wciąż funkcję liturgiczną, powodzeniem cieszą się w nim zwłaszcza ceremonie ślubne.

W sektorze wiejskim kryte strzechą chałupy tworzą jedno- i wielobudynkowe zagrody. W ich wnętrzach odtworzono warsztaty rękodzielników i rzemieślników wiejskich, a także kuźnię i olejarnię. Najstarszy typ zagrody prezentowany jest przez chałupę półkurną pochodzącą z Rozkochowa (1813). Interesująca jest także chałupa Płazy z końca XIX w., złożona z sionki i małej izdebki z klepiskiem, będąca przykładem budynku zamieszkiwanego przez biedotę wiejską. Jej przeciwieństwem jest dom sołtysa z Przegini Duchownej, Mikołaja Marchewki, który nie tylko pisał i czytał, lecz wspomagał fundacjami kościoły, a nawet zamówił swój portret u Juliana Fałata. Zbudowany w 1862 r., wzorowany jest na budownictwie dworskim. Przykładem tego ostatniego jest dwór z Drogini: drewniany, parterowy budynek powstał ok. 1730 r., a okazały, kamienny portyk dobudowano w 2. poł. XIX w. Dwór zrekonstruowany w latach 2002-2005 zlokalizowano na skraju skansenu, u stóp zamku Lipowiec.

Zagroda Maziarska w Łosiu

W Łosiu mówi się, że „jak Łosie Łosiem, zawsze tu ludzie handlowali”. Do połowy XIX w. głównie mazią drzewną i dziegciem, które pozyskiwali, wypalając drewno. Później produktami pochodzenia naftowego: mazią, smarami technicznymi, olejem i naftą. Maź, zarówno ta uzyskiwana z drewna, jak i ta z ropy, służyła przede wszystkim do smarowania osi wozów. Naoliwiano nimi również inne elementy ruchome w sprzętach gospodarskich oraz ruchome części młynów i tartaków. Dziegieć, który był produkowany na masową skalę także w sąsiedniej Bielance, był uważany za skuteczny lek na choroby skóry (zwłaszcza łuszczycę), działał dezynfekująco. Był wykorzystywany również w pielęgnacji racic bydła i kopyt koni oraz jako impregnat (płótna, skóry), uszczelniacz i klej.


W 1891 r. nieopodal cerkwi greckokatolickiej pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Łosiu, wybudowana została zagroda łemkowska. W tym czasie maziarze, czyli handlarze, którzy do tej pory zajmowali się głównie obwoźną sprzedażą mazi drzewnej i dziegciu, zaczęli interesować się sprzedażą smarów pochodzenia naftowego. Nabywali je w Gorlicach lub pozyskiwali sami dzięki umiejętności wytwarzania ich z ropy, którą mieli na miejscu. Wypływała ona samoczynnie na Perekopach czy Równiach. Dla wygody, tam gdzie ropa wydobywała się z ziemi, budowano kopanki, czyli drewniane studnie z cembrowinami. Sposób pozyskiwania produktów pochodzenia naftowego był pilnie strzeżoną tajemnicą łosian. Dzięki niemu stali się monopolistami w handlu obwoźnym tymi produktami. Okres świetności nadszedł w latach 20. i 30. XX w. W 1934 r. w drogę wyjechało 335 wozów z beczkami pełnymi mazi. Docierali aż po Siedmiogród, na Ukrainę, w głąb Rosji, na Litwę, Łotwę oraz na Węgry. Schyłek tego tak dobrze prosperującego interesu nadszedł wraz z końcem wojny. Większość Łemków została zmuszona do opuszczenia swoich wsi, a wszelki handel prywatny został ograniczony przez państwo.

W 2009 r. w zagrodzie, na którą składają się chyża mieszkalna, stodoła i spichlerz, uroczyście otwarto nową filię Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów, w której prezentowana jest fascynująca historia wsi i maziarstwa.

Malowane Zalipie 

Zalipie to wioska położona na Powiślu Dąbrowskim, od dawna słynąca z malowanych chat. Jedną z najsłynniejszych malarek była Felicja Curyłowa. W latach 30. XX w. w południowej część wsi Zalipie, w przysiółku Nowiny, Felicja wraz z mężem Ludwikiem wybudowali zagrodę. Budynki są drewniane i podobne do innych wiejskich zabudowań z okolicznych terenów, ale stały się słynne dzięki malowanym dekoracjom, którymi Felicja ozdabiała je na kolejne konkursy „Malowana Chata” organizowane od 1948 r. Dekorowanie domów malowankami znane było na Powiślu Dąbrowskim już wcześniej, o czym świadczy relacja Władysława Hickla z 1905 r., który odkrył dla miłośników sztuki ludowej malowanki z tego terenu.



Zagrodę Felicji Curyłowej odwiedzają liczni przyjezdni, jeszcze za życia właścicielki stała się rodzajem muzeum zalipiańskiej sztuki dekoracyjnej. Po śmierci artystki rodzina sprzedała zagrodę Cepelii, później została ona przekazana pod opiekę Muzeum Okręgowemu w Tarnowie z przeznaczeniem na muzeum. Zagroda została zachowana niemal w identycznej postaci, w jakiej istniała za życia malarki. We wnętrzach znajdują się oryginalne meble, naczynia, oleodruki i pamiątki po artystce, a ściany i piec nadal zdobią malowane kwiaty.


Fot. Marlena Jałoszyńska, CC BY SA NC ND