Zbójnicy z Pieskowej Skały

Zbójnicy z Pieskowej Skały

Autor: Dominika Gil, Licencja: CC BY-SA

Duża liczba kupców, odgłos rozklekotanych wozów i długa droga przez zielony las... Zapewne tędy, od dzisiejszego Kijowa i Lwowa, przez polskie miasta – m.in. Przemyśl, Rzeszów, Kraków, Ojców, Wrocław i Zgorzelec – oraz inne europejskie kraje: Belgię, Niemcy, Francję, wędrowali najwytrwalsi. To właśnie przy szlakach handlowych przez stulecia rosły zamki i miasta, Europa Środkowa rozwijała się na linii wschód – zachód, a handel miał się dobrze.
 
Wielu kupców korzystających ze szlaku prowadzącego przez Kraków na Śląsk  musiało po drodze mijać także Pieskową Skałę oraz znajdującą się nieopodal Maczugę Herkulesa. Przed rokiem 1315, jak to zostało odnotowane w dokumentach księcia Władysława Łokietka, powstała w tej okolicy warownia. Miała ona być „bazowym ogniwem w łańcuchu fortyfikacyjnym, broniącym szlaku handlowego z Krakowa na Śląsk”. Została oddana w dzierżawę Piotrowi Szafrańcowi z Łuczyc, herbu Starykoń, by zadośćuczynić mu za obelgi i stratę ucha, która była efektem bijatyki z dworzanami węgierskimi. Dokładnie 28 października 1422 r. Szafrańcowie stali się prawowitymi właścicielami zamku. Panem był wówczas Piotr z kolejnego pokolenia, a trzeba zaznaczyć, że Piotrów w tej rodzinie było mnóstwo. Ten nieustraszony podchorąży krakowski zyskał sobie szacunek króla, pokonując wojska krzyżackie pod Grunwaldem i Tucholą.
 
Tymczasem, na przekór wcześniejszym zasługom rodu Szafrańców, kolejny Piotr okazał się czarną owcą, zbójem, hultajem i pewnie można by dalej wymieniać. Napadał on na kupców ze szlaku, a jeśli wierzyć plotkom, parał się też na zamku w Pieskowej Skale czarną magią. Swoje geny przekazał synowi – tu następuje dziwna zmiana – Krzysztofowi. Ten natomiast kontynuował kryminalną działalność ojca.
 
Cały proceder trwał dosyć długo, aż do momentu, kiedy kupcy zaczęli wysyłać do Kazimierza Jagiellończyka błagalne listy ze skargami. Ta ciekawa historia zakończyła się ścięciem Krzysztofa na Wawelu pod Basztą Senatorską.
 
W późniejszych czasach zamek w Pieskowej Skale był świadkiem wielu szczęśliwych chwil i dziejowych wydarzeń. Wielokrotnie rozbudowywany, ostrzeliwany, zmieniający właścicieli i funkcję, stoi do dziś wraz z Maczugą Herkulesa. Świadczy o historii i życiu wielu pokoleń. Tylko ówczesnych kupców zastąpili pielgrzymi, wędrujący Drogą św. Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii.

Fot. Jan Jerszyński, Wikipedia, CC BY